Skoro doradcy płaci sprzedawca, to skąd mam pewność, że działa w moim interesie?
Moje wynagrodzenie pokrywa sprzedawca, z którym firma podpisuje umowę na energię lub gaz. Dla firmy oznacza to brak dodatkowych kosztów współpracy. Zarabiam wtedy, gdy klient jest zadowolony i przedłuża współpracę, podpisując kolejne umowy.
Ten model wynagradzania jest standardem na rynku energii. Wynagrodzenie otrzymuję od tego sprzedawcy, którego firma wybierze, dlatego mogę swobodnie porównywać oferty i modele zakupu wielu sprzedawców, a decyzja zawsze należy do firmy.
Mocniejsze zabezpieczenie jest jednak inne: doradzam firmom od ponad 7 lat. Zła rekomendacja szybko wyszłaby na fakturach i kosztowałaby mnie zaufanie klienta oraz reputację. Mój interes jest zbieżny z interesem firmy: zarabiam wtedy, gdy klient jest zadowolony z efektów współpracy i przedłuża ją.
Nie każdy działa w ten sposób. Część doradców traktuje klienta jak jednorazową transakcję, a nie długofalową współpracę, a działanie w interesie klienta kończy się u nich na podpisaniu umowy. Dlatego warto sprawdzić, jak doradca pracuje po podpisaniu.
Temat wynagrodzenia wyjaśniam zawsze na początku współpracy, zanim firma podejmie jakąkolwiek decyzję.
Co zrobić w pierwszej kolejności?
Zapytać doradcę wprost, kto mu płaci i jak zarabia. Sposób, w jaki odpowie, mówi więcej niż niejedna referencja.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy taka współpraca ma sens dla Twojej firmy, porozmawiajmy.
Treść aktualna na: 07.2026